.
.kiedys wroce.
0 s k o m e n t u j
[...]
Nie widać dna
Pochylona nad przepaścią tych niedobrych wspomnień
Czekoladowe włosy zasłaniają prawdę
Umysł nie pozwala
Żeby już cokolwiek zabolało .
Jak to
cudownie nadal popełniać błędy.
1 s k o m e n t u j
nigdy nie kupuj mi róż.
Właśnie
nie chcę żebyś był
taki jak zapragnełam.
rozkochujesz niepewnością
tego co nigdy
nie wydarzy się
w
przeszłości.
czuję
cię pomiedzy
moimi słowami, myslami i czynami
dlatego, że jesteś nieosiągalny czynem.
i tylko w marzeniach,
zawsze
obecny
kiedy zechcę.
więc
nie dotykaj jeszcze mojej
dłoni,
ramion.
ust.
nie dotykaj.
jeżeli
to stanie się też
Twoim snem będę musiała Cię
zdradzić.
15 s k o m e n t u j
XII [...]
Spojrzenia palą, więc otwieram oczy, nieczuła już na
ból.
Tonę w oceanie pesymizmu, wewnętrznego więzienia.
Wszystko się zmienia, tylko
ja nadal pozostaję.
Udusiłam
w sobie lęk, konsekwentność i realizm.
Wymuszam
nieświadomie i na nowo fałszywy optymizm i naprawdę
puste żarty.
moja matka jest
w ciąży.
19 s k o m e n t u j
XI [...]
bezgłośna
muzyka morza
spadające gwiazdy
spełnione marzenia
taniec wzburzonych fal
złoty
ciepły piasek
a wszystko po to bym była szczęśliwa.
to niby takie
proste.
31 s k o m e n t u j
X [...]
Bezlitosny żar wzbudza w nas gorące uwielbienie do równie niemiłosiernego chłodu. Nadal nie potrafimy niczego naprawdę docenić, choćby było nad wyraz zadowalające. A ja także nie różnie się od takiej pełnej goryczy istoty,
wręcz właśnie przeciwnie - czuję, że gniew to moja największa nieunicestwiona, wewnętrzna siła i zniewalająca słabość.
Kieruję się przeświadczeniem, iż ludzkie szczęście to wyłącznie sprawa indywidualna postrzegania świata. To tkwi w nas samych.
Cóż poradzić, że niedoskonały umysł człowieka budzi u kogoś tak niejednoznaczne emocje, ciąg nierozwiązanych zagadek .
[wybieram się poza granice wszechświata]
[moja wyobraźnia jest aż tak prymitywna,że nie potrafię wyobrazić sobie nieskończoności!]
28 s k o m e n t u j
IX [..]
Zachwyca mnie ulotne piękno mglistych poranków, dotyk kwietniowego powiewu
neutralizuje część
nurtujących od samego rana
negatywnych myśli. Marzę o tym by popatrzeć czasem trochę ponad
wszelką konsumpcję, wyzwolić się od medialnej
manipulacji.
Tak wiele jest niewypowiedzianych, ale ukrytych
głęboko w zbolałych sercach pragnień, o wiele bardziej racjonalnych niż te, które wyrzucam dziś by
pozostały niespełnione. Powoli zatracam się więc pozbawiona marzeń w przygnębiającej rzeczywistości, gubię umysł na granicy kontrastów i odpływam we śnie dręczona koszmarami. Wtedy chęć na
pragnienie i egoistyczne podejście do świata powracają by zachować
uczuciową równowagę.
[Zbyt dużo w tym melancholii]
[Powód?]
[Za dużo
nauki xD ]
[
Zbyt wiele monotonii ]
[Za mało
rozpusty i uzasadnionego egoizmu]
44 s k o m e n t u j
[...]
Perliste krople deszczu uparcie uderzają w okno nad moim łóżkiem.
Wstaję więc powoli i niechętnie, bardzo zażenowana kolejną, nieprzespaną nocą. Wśród bałaganu po omacku usiłuję odnaleźć niewielki pstryczek od zapalania światła, lecz kiedy już triumfalnie chwytam za urządzenie, po usilnych staraniach zapalenia światła stwierdzam ze skrajnym niezadowoleniem iż trzeba będzie zwlec się z łóżka i pokonać kopczyk czasopism, książek i "czego-tam-by-nie-było" by zapalić to cholerne światło. Kiedy w końcu moje oczy dosięga silny blask ze stalowego żyrandola biorę pierwszą lepszą książkę i spoglądam na okładkę.
Nic nie widzę jest za jasno. Trudno osiągnąć w życiu równowagę.
Trudno cokolwiek osiągnąć.
35 s k o m e n t u j
VII [...]
Pomyślałam, to będzie niesłychanie dziwne jak napiszę coś w
poniedziałek.
To znaczy iż już wcale nie zaglądam do książek?
Nie zaglądam.
Wyznania
pewnych ludzi chwyciły heartline za serce.
Uważają, że mają
psychozę zwaną schizofrenią.
Postanowiłam zabawić się w
"Nachalnego psychologa" i Waszym kosztem, moi
schizofrenicy wyzbyć się nadmiaru
pozytywnych emocji.
[Fakt, iż w okresie 13/18 lat są największe szanse rozbicia osobowości nie jest bez znaczenia. Przy wszystkich blaskach młodości jest to okres życia niezwykle trudny, nieraz tragiczny w spięciu między marzeniem a rzeczywistością, w dążeniu do sprawdzenia siebie, w łamaniu młodzieńczych ideałów...
Zaburzenia schizofreniczne cechują się w ogólności podstawowymi i charakterystycznymi zakłóceniami myślenia i spostrzegania oraz niedostosowanym i spłyconym afektem(?). Jasna świadomość i sprawność intelektu są zwykle zachowane, choć z czasem mogą powstawać pewne deficyty poznawcze. Najważniejsze objawy psychopatologiczne obejmują: echo myśli, nasyłanie oraz zabieranie myśli, rozgłaśnianie (odsłonięcie) myśli, spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływu i owładnięcia, głosy omamowe komentujące lub dyskutujące o pacjencie w trzeciej osobie, zaburzenia myślenia i objawy negatywne.]
Ach, a jednak nie byłam tak cholernie niekonwekcjonalna jak chciałam.
Nie potrafię niczego dobrze udowadniać, ani nie bywam przekonująca.
Tak.
[Ooch! Reklama "szablony-z-tokio"!! ]
[Wybaczcie ale muszę zmykać żeby je wszystkie zobaczyć jeszcze dziś!!]
[Zyyzyyyzyy!!]
23 s k o m e n t u j
VI [...]
Dziś walentynki
więc,również moje urodziny.
To był kolejny rok wrażeń,
niepowodzeń,
zawodów nie tyle sportowych ,co osobistych.
Nic fascynującego.
Spotkałam ludzi
podłych ,ale też
przyjemnych, wrażliwych i błyskotliwych.
Nadal codziennie zerkam beznamiętnie w lustro, pewna iż nie zobaczę tam nic nadzwyczajnego.
Wciąż nie wierzę, że coś mogłoby się diametralnie zmienić.
Potrzebne
mi teraz coś co załamie rutynę.
Wiem, zbyt dużo chciałabym.
Uwięziona jestem w
przeciętnośći.
[Przerywamy audycję ,gdyż... ]
[Chciałam ,żeby to się nie wydarzyło..., nigdy!]
[Napisałeś
kocham...]
[Wybacz!]
[Nie potrafię powiedzieć Ci tego samego.]
To wszystko za bardzo stresujące!!
27 s k o m e n t u j
V [...]
Głęboko w podświadomości
tkwisz
Kaleczysz zmysły
tak przyjemnie
Skrzywdziłeś niebiańską duszę
Skoro śnieg topnieje, serce również.
Moje przepełnione uczuciem, ciepłem i nadzieją.
A przemyślenia w końcu
nie dalekie od rzeczywistości.
Pora popatrzeć na świat oczami dziecka.
Poczuć woń czekoladowych ciastek ,z polewą waniliową,
["Jesteś kochana" usłyszałam od chłopaka.
Niezupełnie mojego, chcę być taktowna więc tylko się uśmiecham.
To zbyt gorące uczucie dla pani śniegu.]
[-Keermit!]
[-Co w tym śmiesznego?]
[-Keermit ,buahahahaha!]
30 s k o m e n t u j
IV [...]
Zyskałam oklaski mimo iż podzielam zimowy nastrój ogółu.
Tymczasem spada
śnieg i
tonę w bieli paradoksu
nie zapominając ,że miałam być już zdrowa.
Nie z mojej winy rezygnuję z walki ,
wciąż się poddaję.
"Moja słodycz nieszczerością stała się".
Bo Teraz jestem przepełniona bladą wściekłością.
Dlaczego tak łatwo ranić mnie? Zranić tak
bestrosko.
Tyle zdarzeń ,nieznacznych upokorzeń, choć nie tylko dwulicowi mówią iż
nie jestem dobra. Ale nie skarże się. To
niekorzystna akceptacja codzienności.
Za
19 dni 456 godzin zostanę
czternastolatką
29 s k o m e n t u j
III [...]
Kolejna Ballada
z tęsknoty do radości.
Nabieram
podejrzeń. W świetle pogodnego ranka byłoby trudniej uwierzyć w istnienie
moich opresji. Ale ja nie mam
poranków. Czy naprawdę rzeczywistość jest tak surowa ,by tworzyć dla mnie tak
niedoskonały świat? Może trafiłam na złego artystę. Być może na biedaka ,któremu została jedynie szara farba. Tłumię w sobie lęk ,że w nieoczekiwanym momencie i ta może się skończyć.
Boję się.
Moje perypetie są wprost odpychające.
Cierpię przez potok
chwil ,które przepływają ,wiedząc ,że pożałuję ich nastroju.
Nie Próbuję.
Nie Próbuję zbierać swoich kontemplacyjnych myśli ,które giną.
Nie Próbuję w natłoku szarych wspomnień postarać się o lepszą rzeczywistość.
To
bezczynność.
Unikam komunikacji.
Nie zamierzałam uciekać w
samotność.
39 s k o m e n t u j
II [...]
Niosę ludzkości
jedynie irracjonalne rozdrażnienie moją osobą. Przyciągam niechciany wzrok ,
zdobywam podbijam dusze tych ,którzy są kompletnie obojętni w moim mniemaniu i miażdżę ich uczucia z bezradności.
Nie pokornie przyjmuję kolejny cios ,zadany przez najbliższych zazwyczaj
niepozorny ,aczkolwiek
wystarczająco bolesny.
Ciche westchnienie.
Parodią istnienia jest złudzenie. Złudzenie szczęścia ,którego tak naprawdę nigdy nie zaznajemy.
Owe uczucie jest obłudne i nie przynosi żadnych korzyści ,wywołuje ciągłe niespełnienie jednostki.
Prawdziwe szczęście
nie jest nieuchwytne ,moi drodzy.
Mam obiekcje co do
jego istnienia ,choć naiwnie usiłuję w nie uwierzyć.
27 s k o m e n t u j
[...]
Co skłania by stworzyć
coś innego nowego...?
Przepaść straconych marzeń ,których nie sposób zapamiętać , wiara w to ,że
te następne jednak się urzeczywistnią ,a może
zimowa depresja?
Nie skończę.
Zamierzam królować jako nowa autorka
swego scenariusza i
już.
14 s k o m e n t u j